WENECJA JEST PRZEREKLAMOWANA?
Hejka! ❤️ Wenecja jest jednym z tych miejsc, które zna się jeszcze zanim pierwszy raz postawi się w nich nogę. Gondole, wąskie uliczki, zabytkowe kamienice stojące nad wodą, mosty i oczywiście Plac Świętego Marka. W Internecie wygląda to niesamowicie romantycznie i chyba właśnie dlatego przed wyjazdem człowiek automatycznie buduje sobie w głowie pewien obraz tego miejsca.
Muszę jednak przyznać, że kiedy sami wybraliśmy się do Wenecji, nasze odczucia były trochę inne. Moim zdaniem Wenecja jest przereklamowana. Nie twierdzę, że jest brzydka albo że nie warto jej zobaczyć, bo zdecydowanie ma w sobie coś wyjątkowego, ale na żywo średnio nam się podobało.
Pierwszą rzeczą, która trochę zepsuła mi ten romantyczny obraz, był niestety zapach. Wenecja potrafi po prostu śmierdzieć. 😅 Nie oznacza to oczywiście, że całe miasto przez cały rok pachnie w ten sposób. Zapach kanałów może być bardziej odczuwalny między innymi podczas upałów i przy niskim stanie wody, kiedy odsłaniają się osady, glony i materia organiczna. My akurat ten charakterystyczny zapach odczuwaliśmy i zdecydowanie nie pasował mi do wizji romantycznej Wenecji znanej z Instagrama.
Drugie moje spostrzeżenie jest takie, że zdjęcia potrafią zrobić temu miejscu naprawdę świetną reklamę. Wystarczy znaleźć odpowiedni fragment kanału, gondolę, starą kamienicę, złapać dobre światło, odpowiednio wykadrować zdjęcie, później trochę podrasować kolory i mamy pocztówkę. Na miejscu widzimy jednak również zwyczajne, mniej efektowne uliczki, zniszczone elewacje, tłum ludzi i całą tę codzienność, której zazwyczaj nie pokazuje się na najbardziej popularnych fotografiach. Nie znaczy to jednak, że Wenecja nie jest interesująca. Wręcz przeciwnie. Dopiero kiedy poczytałam o niej trochę więcej, dotarło do mnie, jak nietypowe jest to miasto.
Pierwsza ciekawostka jest taka, że Wenecja rozwinęła się na 118 małych wyspach, a jej historia sięga V wieku. Kilkaset lat później była już potężnym ośrodkiem morskim. Wenecja wraz z laguną znajduje się również na liście światowego dziedzictwa UNESCO od 1987 roku. Druga ciekawostka dotyczy samego układu miasta. Te 118 wysp łączą setki mostów, a pomiędzy nimi biegną kanały pełniące funkcję, którą w normalnym mieście pełniłyby ulice. Według włoskiej agencji turystycznej ENIT Wenecję łączy 435 mostów, a przez miasto przebiega 176 kanałów. Kiedy pomyśli się o tym nie jak o atrakcji turystycznej, ale jak o prawdziwym mieście, w którym przez setki lat ludzie normalnie mieszkali, pracowali i handlowali, zaczyna to robić dużo większe wrażenie.
Trzecia ciekawostka jest związana z pobliskim Murano, słynnym z produkcji szkła. W 1295 roku weneckie huty szkła zostały przeniesione właśnie na Murano, między innymi ze względu na zagrożenie pożarami, które mogły powodować piece używane przy produkcji szkła. Dzisiaj szkło z Murano jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli całej laguny.
Czy pojechałabym do Wenecji jeszcze raz? Niekoniecznie byłoby to pierwsze miejsce na mojej liście. 😂 Czy żałuję, że tam pojechaliśmy? Absolutnie nie.
W podróżowaniu właśnie to lubię. Nie każde słynne miejsce musi mnie zachwycić. Nie muszę wracać z każdej podróży i mówić, że było „magicznie”, tylko dlatego, że dane miasto znajduje się na listach najpiękniejszych miejsc świata. Wenecję zobaczyłam na własne oczy i mogłam wyrobić sobie własną opinię zamiast znać ją wyłącznie z pięknie obrobionych zdjęć.
Kolejne miejsce na mapie zostało odhaczone. ❤️ I mimo że Wenecja nie skradła mojego serca, zdecydowanie warto było zobaczyć ją chociaż raz.
Komentarze
Prześlij komentarz