FLONDRA W KUCHNI | WIELKI BOCHEN DLA CAŁEJ RODZINY!
Hejka!
Czy jest coś przyjemniejszego niż zapach świeżo upieczonego chleba unoszący się po całym domu? Dla mnie to jeden z tych zapachów, które kojarzą się z ciepłem, spokojem i prawdziwą domową kuchnią. Chociaż dzisiaj pieczywo możemy kupić praktycznie na każdym kroku, to jednak domowy chleb ma w sobie coś wyjątkowego. Zwłaszcza kiedy sami przygotujemy go od podstaw!
Dzisiaj podzielę się z Wami moim przepisem na naprawdę wielki bochen chleba, który spokojnie wystarczy dla całej rodziny. Ma pięknie wypieczoną, rumianą skórkę, a w środku jest mięciutki i sprężysty. Co najważniejsze, do jego przygotowania nie potrzebujemy żadnych wymyślnych składników!
Dlaczego warto piec własny chleb?
Przede wszystkim dlatego, że dokładnie wiemy, co znajduje się w jego składzie. Mąka, woda, drożdże, sól i kilka prostych dodatków – tyle wystarczy, aby stworzyć coś naprawdę pysznego. Pieczenie chleba daje również ogromną satysfakcję. Obserwowanie, jak ciasto rośnie, a następnie zamienia się w piękny, złocisty bochen, potrafi sprawić mnóstwo radości.
Przygotowanie domowego chleba krok po kroku!
1. Przygotowanie zaczynu.
Zaczynamy od tradycyjnego zaczynu drożdżowego. Do miseczki wkruszamy 25 g świeżych drożdży, dodajemy łyżkę cukru, odrobinę mąki oraz część z przygotowanych 500 ml ciepłej wody. Wszystko mieszamy i odstawiamy na około 10–15 minut. Kiedy zaczyn zacznie pięknie buzować i zwiększy swoją objętość, będzie gotowy do dalszej pracy.
2. Wyrabianie ciasta.
Do dużej miski wsypujemy pozostałą mąkę, dodajemy sól, oliwę, resztę wody oraz przygotowany zaczyn. Teraz czas na najważniejszy etap, czyli wyrabianie! Ciasto zagniatamy ręcznie lub przy pomocy robota kuchennego przez minimum 12 minut. Dzięki temu rozwinie się siatka glutenowa, która odpowiada za elastyczność i odpowiednią strukturę pieczywa.
3. Pierwsze wyrastanie.
Wyrobione ciasto przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum godzinę. Powinno w tym czasie wyraźnie zwiększyć swoją objętość, najlepiej dwukrotnie.
4. Formowanie bochenka.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na lekko oprószony mąką blat. Krótko je zagniatamy i formujemy duży, okrągły bochen. Dno naczynia żaroodpornego posypujemy mąką, układamy w nim chleb, przykrywamy i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na około 30 minut.
5. Ostatnie przygotowania.
Przed pieczeniem możemy wykonać na powierzchni chleba dekoracyjne nacięcia ostrą żyletką. Dodatkowo smarujemy bochen rozbełtanym jajkiem z odrobiną mleka. Ja lubię również posypać wierzch świeżo zmielonym pieprzem, który nadaje skórce ciekawy aromat.
6. Pieczenie.
Chleb pieczemy w temperaturze 200°C przez pierwsze 20 minut pod przykryciem, a następnie przez kolejne 30 minut bez przykrycia.
Na ostatnie 15 minut możemy dodatkowo wstawić na dno piekarnika naczynie z gorącą wodą. Para pomaga uzyskać apetyczną skórkę. Należy jednak uważać na gorącą parę i stosować naczynie przeznaczone do piekarnika.
Po upieczeniu przekładamy chleb na kratkę i pozwalamy mu ostygnąć.
Domowy chleb smakuje najlepiej!
Taki bochen doskonale sprawdzi się na śniadanie, kolację czy jako dodatek do domowej zupy. Osobiście uwielbiam świeży chleb z masłem, pasztetem i chrupiącym ogórkiem! Na zdjęciu wyżej widzicie moją super kanapkę z mortadelą. Pyszności, przypomina mi to dzieciństwo.
Pamiętajcie również, że dobry chleb potrzebuje czasu. Nie warto przyspieszać wyrastania ani kroić go natychmiast po wyjęciu z piekarnika. Odrobina cierpliwości naprawdę się opłaca.
I właśnie za to kocham domowe gotowanie. Z kilku zwyczajnych składników można wyczarować coś, co smakuje lepiej niż niejeden sklepowy wypiek. Smacznego! ❤️

Komentarze
Prześlij komentarz