KOCIA MIŁOŚĆ BEZ SŁÓW

Hejka! 😻

Są takie chwile w codziennym życiu, które z pozoru wydają się zupełnie zwyczajne, a jednak potrafią wywołać ogromny uśmiech na twarzy. Dla mnie jedną z takich przyjemności jest obecność mojego  Eroska, który doskonale wie, jak przypomnieć mi o sobie nawet wtedy, kiedy jestem pochłonięta pracą. Wystarczy, że usiądę przy komputerze, zacznę zajmować się swoimi obowiązkami, a ten mały misio postanowi, że właśnie nadszedł idealny moment na odrobinę bliskości. Nagle na moich kolanach pojawia się czarne futerko, a ja po raz kolejny uświadamiam sobie, jak wiele radości może wnieść do życia obecność zwierzęcia.

Praca przy komputerze zajmuje mi naprawdę sporo czasu, niekiedy spędzam przed monitorem cały dzień. Erosek oczywiście nie przejmuje się moimi terminami, statystykami ani listą rzeczy do zrobienia. Dla niego najważniejsze jest to, że jestem w domu, siedzę w jednym miejscu i najwyraźniej nadaję się na całkiem wygodne legowisko! Muszę jednak przyznać, że takie małe przerwy na kocie przytulanie są jednymi z najprzyjemniejszych momentów mojego dnia.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego koty tak chętnie siadają swoim opiekunom na kolanach? Wbrew popularnemu stereotypowi, według którego koty są chłodne, niezależne i zainteresowane człowiekiem wyłącznie wtedy, gdy zbliża się pora karmienia, wiele z nich tworzy ze swoimi opiekunami naprawdę silne więzi. Badania nad zachowaniem kotów wskazują, że potrafią one traktować człowieka jako źródło bezpieczeństwa i komfortu. Oczywiście każdy kot ma własny charakter, a niektóre zdecydowanie bardziej cenią sobie fizyczną bliskość niż inne.

Jednym z powodów, dla których kot wybiera nasze kolana, jest zwyczajnie ciepło. Koty uwielbiają przytulne miejsca, a ciało człowieka stanowi dla nich naturalne źródło przyjemnej temperatury. Nie oznacza to jednak, że kierują się wyłącznie wygodą. Znajomy zapach, spokojny głos i przewidywalne zachowanie opiekuna również mogą sprawiać, że zwierzę czuje się bezpiecznie. Kot, który dobrowolnie przychodzi, układa się na kolanach i spokojnie odpoczywa, często pokazuje w ten sposób, że dobrze czuje się w naszym towarzystwie. Bardzo ciekawym elementem kociej komunikacji jest również mruczenie, które wielu osobom jednoznacznie kojarzy się ze szczęściem. Rzeczywiście koty często mruczą podczas przyjemnych kontaktów z człowiekiem, jednak warto wiedzieć, że ten charakterystyczny dźwięk może pojawiać się także w sytuacjach stresu, bólu czy dyskomfortu. Dlatego zawsze należy obserwować całe zachowanie zwierzęcia, a nie interpretować pojedynczego sygnału w oderwaniu od sytuacji. Rozluźnione ciało, spokojne ułożenie uszu i dobrowolne pozostawanie blisko opiekuna zazwyczaj są dobrymi oznakami kociego komfortu.

Osobiście uważam, że jedną z najpiękniejszych rzeczy w relacji z kotem jest właśnie to, że na jego zaufanie trzeba sobie zapracować. Nie można wymusić prawdziwej bliskości ani oczekiwać, że zwierzę zawsze będzie miało ochotę na przytulanie. Koty mają swoje granice, nastroje i indywidualne potrzeby, które powinniśmy szanować. Kiedy więc Erosek sam postanawia wdrapać się na moje kolana i spędzić ze mną trochę czasu, odbieram to jako bardzo miły gest. Nie muszę go wołać ani zachęcać, ponieważ sam wybiera moje towarzystwo.

Warto jednak pamiętać, że kot, który nie lubi siedzieć na kolanach, wcale nie musi kochać swojego opiekuna mniej. Niektóre mruczki okazują przywiązanie poprzez chodzenie za człowiekiem po domu, spanie w jego pobliżu, ocieranie się o nogi czy delikatne dotykanie głową. Inne wolą obserwować swojego człowieka z niewielkiej odległości, zachowując przy tym własną przestrzeń. Kocia miłość nie ma jednego uniwersalnego języka, dlatego najważniejsze jest poznanie charakteru własnego zwierzęcia i zaakceptowanie jego sposobu okazywania uczuć.

Czasami najpiękniejsze oznaki miłości nie potrzebują żadnych słów. Wystarczy ciepłe futerko na kolanach i świadomość, że ta mała istota właśnie przy nas czuje się dobrze.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

FLONDRA W KUCHNI | WIELKI BOCHEN DLA CAŁEJ RODZINY!

FLONDRA W KUCHNI | DELIKATNY BOCHEN Z MAKIEM

PRZYJĘŁAM ZAPROSZENIE DO TVP!