GOLF MK6 PRZESTAŁ GRZAĆ I MUSIAŁAM WYMIENIĆ TERMOSTAT

Hejka! Każdy, kto posiadał używany samochód, doskonale wie, że nawet najbardziej zadbany egzemplarz potrafi czasami zaskoczyć niespodziewaną usterką. Gdy zaczynałam moją ''flondrową'' karierę byłam właścicielką Golfa MK6 z 2010 roku, wyposażonego w silnik 2.0 TDI. Samochód bardzo mi się podobał, jednak niedługo po jego zakupie pojawił się problem, który szczególnie dał mi się we znaki podczas chłodnych, marcowych poranków. Zwyczajnie przestał grzać! Z nawiewów nie wydobywało się przyjemne, ciepłe powietrze, a jazda w niskich temperaturach zdecydowanie nie należała do komfortowych. Początkowo można byłoby podejrzewać kilka różnych przyczyn, ponieważ brak ogrzewania w samochodzie nie zawsze od razu oznacza awarię termostatu. W moim przypadku okazało się jednak, że to właśnie ten niewielki element układu chłodzenia wymagał wymiany i chociaż usterka nie należała do najbardziej kosztownych, była dla mnie kolejną lekcją dotyczącą eksploatacji samochodów.

Czym właściwie jest termostat i dlaczego jego sprawność ma tak duże znaczenie? To element odpowiedzialny za regulowanie przepływu płynu chłodniczego pomiędzy silnikiem a chłodnicą. Kiedy silnik jest zimny, termostat ogranicza przepływ przez chłodnicę, dzięki czemu jednostka napędowa może szybciej osiągnąć odpowiednią temperaturę pracy. Wraz ze wzrostem temperatury termostat stopniowo się otwiera, umożliwiając skuteczne odprowadzanie nadmiaru ciepła. Jeżeli termostat zablokuje się w pozycji otwartej, płyn chłodniczy może zbyt wcześnie przepływać przez chłodnicę. W rezultacie silnik nagrzewa się znacznie wolniej, a podczas jazdy w niskich temperaturach może mieć problem z utrzymaniem właściwej temperatury roboczej. Jednym z możliwych objawów jest wtedy słabe ogrzewanie kabiny. Warto jednak pamiętać, że sytuacja odwrotna, czyli termostat zablokowany w pozycji zamkniętej, jest znacznie bardziej niebezpieczna, ponieważ może doprowadzić do przegrzania silnika.

W Volkswagenie Golfie MK6 z silnikiem 2.0 TDI prawidłowo rozgrzana jednostka zazwyczaj wskazuje na desce rozdzielczej około 90°C. Trzeba jednak wiedzieć, że wskaźnik temperatury w wielu Volkswagenach jest elektronicznie stabilizowany, dlatego nie pokazuje wszystkich drobnych zmian rzeczywistej temperatury płynu. Jeśli wskazówka przez długi czas nie dochodzi do typowego położenia albo wyraźnie opada podczas jazdy, warto sprawdzić termostat za pomocą diagnostyki komputerowej.

W moim Golfie konieczna okazała się wymiana termostatu wraz z plastikową obudową. Pamiętam, że sama część kosztowała mnie niecałe 50 funtów. Nie wymienialiśmy wyłącznie niewielkiego wkładu termostatu, lecz cały element z obudową. Warto tutaj zaznaczyć, że rozwiązania konstrukcyjne różnią się w zależności od wersji silnikowej i zastosowanego podzespołu. W niektórych odmianach możliwa jest wymiana samego termostatu, natomiast w innych sprzedawany jest on jako kompletny zespół. Dlatego przed zakupem części najlepiej sprawdzić jej zgodność z konkretnym kodem silnika lub numerem VIN.

Sama wymiana termostatu wymaga ingerencji w układ chłodzenia. Prace należy wykonywać na zimnym silniku, ponieważ rozgrzany płyn chłodniczy znajduje się pod ciśnieniem i może spowodować poważne oparzenia. Podczas naprawy zwykle konieczne jest spuszczenie części płynu, zdemontowanie elementów utrudniających dostęp do obudowy termostatu, a następnie zamontowanie nowego podzespołu z odpowiednim uszczelnieniem. Po zakończeniu prac trzeba uzupełnić układ płynem zgodnym ze specyfikacją Volkswagena, prawidłowo go odpowietrzyć i sprawdzić szczelność. Szczególnie ważne jest również upewnienie się, że silnik osiąga właściwą temperaturę i nie pojawiają się żadne wycieki.

Co jednak zrobić, jeżeli w naszym samochodzie nagle przestaje działać ogrzewanie? Przede wszystkim nie warto od razu kupować nowego termostatu. Przyczyną może być również zbyt niski poziom płynu chłodniczego, zapowietrzony układ, niedrożna nagrzewnica, problem z klapami mieszającymi powietrze albo usterka układu sterowania nawiewem. Jeżeli silnik prawidłowo się nagrzewa, a z nawiewów nadal leci zimne powietrze, należy sprawdzić także te elementy. Poziom płynu kontrolujemy wyłącznie na zimnym silniku, a jeśli pojawiają się objawy przegrzewania lub ostrzeżenie o temperaturze płynu, należy bezpiecznie zatrzymać samochód i nie kontynuować jazdy.

Warto również wiedzieć, że jazda z termostatem zablokowanym w pozycji otwartej może mieć konsekwencje wykraczające poza sam dyskomfort podróżowania. Niedogrzany silnik może zużywać więcej paliwa, a długotrwała praca poniżej optymalnej temperatury nie sprzyja jego prawidłowej eksploatacji. W samochodach z silnikiem Diesla może to również niekorzystnie wpływać na warunki pracy układu oczyszczania spalin, w tym filtra DPF.

Dzisiaj wspominam tę usterkę jako jedną z mniej poważnych przygód motoryzacyjnych, ale jednocześnie bardzo pouczającą. Niewielki termostat, którego wielu kierowców nawet nie zauważa podczas codziennej eksploatacji, ma ogromny wpływ na prawidłową pracę całego silnika.

Moja rada? Jeśli zauważycie, że Wasz samochód nagrzewa się znacznie wolniej niż wcześniej, ogrzewanie działa słabo albo wskazówka temperatury zachowuje się nietypowo, nie ignorujcie tych objawów. Czasami problemem okazuje się stosunkowo niedroga część, a szybka diagnoza pozwala uniknąć większych wydatków w przyszłości.

A Wy mieliście kiedyś problem z termostatem w swoim samochodzie? Jestem ciekawa, czy również przekonaliście się o jego awarii dopiero wtedy, kiedy zrobiło się zimno!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

FLONDRA W KUCHNI | WIELKI BOCHEN DLA CAŁEJ RODZINY!

FLONDRA W KUCHNI | DELIKATNY BOCHEN Z MAKIEM

PRZYJĘŁAM ZAPROSZENIE DO TVP!