FLONDRA W KUCHNI | WILGOTNA BABKA CYTRYNOWA

Hejka! Ostatnio naleciało mnie na coś cytrynowego, takiego przyjemnie orzeźwiającego, a jednocześnie słodkiego i idealnego do popołudniowej herbatki. Początkowo pomyślałam o klasycznej babce cytrynowej, ponieważ uwielbiam jej charakterystyczny aromat i delikatnie kwaskowaty smak, który doskonale przełamuje słodycz ciasta. Mój mąż zdecydowanie bardziej przepada jednak za wilgotnymi wypiekami, dlatego postanowiłam nieco zmodyfikować tradycyjny przepis i wzbogacić babkę o świeże maliny, które nadają jej dodatkowej soczystości oraz pięknego, owocowego akcentu.

Efekt okazał się naprawdę przepyszny! Babka jest mięciutka, aromatyczna, przyjemnie wilgotna i pełna cytrynowego smaku, a zatopione w cieście maliny sprawiają, że każdy kawałek smakuje wyjątkowo. Moim zdaniem to idealny wypiek na jesienne popołudnia, kiedy za oknem robi się chłodniej, a człowiek ma ochotę usiąść z kubkiem gorącej herbaty i czymś domowym na talerzyku. Świetnie sprawdzi się również jako deser po niedzielnym obiedzie albo elegancki poczęstunek dla gości, zwłaszcza że pięknie prezentuje się na stole.

Składniki na babkę cytrynową

  • 2 średnie cytryny

  • 250 g mąki pszennej

  • 200 g cukru

  • 50 ml oleju roślinnego

  • 20 ml mleka

  • 10 g proszku do pieczenia

  • 3 jajka

  • 150 g świeżych malin

Dodatkowo do dekoracji: lemon curd, lukier cytrynowy lub ulubiony krem oraz suszone maliny.

Przygotowanie wilgotnej babki cytrynowej!

Przygotowanie tej babki jest naprawdę proste, a największą zaletą przepisu jest wykorzystanie całych cytryn, dzięki którym ciasto nabiera intensywnego, naturalnego aromatu. Warto wybrać owoce z jadalną, niewoskowaną skórką, ponieważ wykorzystamy również ich skórkę, która zawiera mnóstwo aromatycznych olejków.

Cytryny dokładnie myjemy, a następnie wkładamy do garnka z wodą i gotujemy przez około 6 minut. Dzięki temu skórka nieco zmięknie, a owoce będą łatwiejsze do zmiksowania. Po wyjęciu z wody pozostawiamy je na chwilę do przestudzenia, kroimy na mniejsze kawałki i bardzo dokładnie usuwamy wszystkie pestki, które mogłyby nadać wypiekowi nieprzyjemnej goryczki. Przygotowane cytryny wraz ze skórką przekładamy do blendera, dodajemy jajka, cukier, mleko oraz olej roślinny. Całość miksujemy na wysokich obrotach przez kilka minut, aż uzyskamy idealnie gładką, jednolitą masę bez większych kawałków cytrynowej skórki. To właśnie ten etap odpowiada za charakterystyczny smak babki, dlatego warto poświęcić mu odrobinę więcej uwagi.

Gotową masę przelewamy do większej miski, wsypujemy przesianą mąkę pszenną oraz proszek do pieczenia, a następnie wszystko mieszamy drewnianą łyżką do momentu połączenia składników. Nie trzeba mieszać zbyt długo, ponieważ nadmierne wyrabianie ciasta może sprawić, że po upieczeniu będzie bardziej zbite, zamiast delikatne i puszyste. Na samym końcu dodajemy świeże maliny i bardzo delikatnie łączymy je z masą, starając się nie rozgnieść owoców. Maliny powinny pozostać możliwie całe, aby po przekrojeniu babki tworzyły apetyczne, różowe akcenty. Owoce warto wcześniej dokładnie osuszyć, ponieważ nadmiar wody może wpłynąć na konsystencję wypieku.

Przygotowane ciasto przekładamy do podłużnej foremki wyłożonej papierem do pieczenia, równomiernie rozprowadzamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160°C, grzanie góra–dół. Babkę pieczemy przez około 40 minut, kontrolując stopień wypieczenia drewnianym patyczkiem. Czas może się nieco różnić w zależności od piekarnika oraz wielkości foremki, dlatego najlepiej sprawdzić, czy patyczek wbity w środek ciasta nie jest oblepiony surową masą. Wilgotne ślady po malinach są natomiast zupełnie naturalne.

Po upieczeniu pozostawiamy babkę do przestudzenia, a następnie ostrożnie wyjmujemy ją z foremki.

Jak udekorować babkę cytrynową?

Gotową babkę można udekorować na wiele sposobów, w zależności od własnych upodobań. Doskonale sprawdzi się klasyczny lukier przygotowany z cukru pudru i soku cytrynowego, delikatny krem śmietankowy albo polewa na bazie białej czekolady.

Ja tym razem postawiłam na gotowy lemon curd, czyli intensywnie cytrynowy krem o aksamitnej konsystencji, którym pokryłam wierzch całkowicie wystudzonej babki. Całość posypałam suszonymi malinami, które nie tylko pięknie kontrastują z żółtą polewą, ale również dodają deserowi przyjemnej owocowej kwaskowatości. Tak udekorowana babka prezentuje się niezwykle apetycznie i spokojnie może zagościć na stole podczas rodzinnego spotkania czy wizyty znajomych.

Cytrynowy zapach, który wypełnia cały dom.

Najbardziej lubię w domowych wypiekach ten moment, kiedy po całej kuchni zaczyna rozchodzić się cudowny aromat świeżo pieczonego ciasta. W przypadku tej babki cytrynowy zapach jest szczególnie intensywny, a połączenie owoców, delikatnego ciasta i słodkiej polewy naprawdę zachęca do spróbowania chociaż jednego kawałeczka. Babka smakuje doskonale zarówno w dniu pieczenia, jak i następnego dnia, kiedy smaki mają czas jeszcze lepiej się połączyć. Najlepiej przechowywać ją pod przykryciem, aby nie wysychała i jak najdłużej zachowała swoją wilgotność.

Jeżeli lubicie cytrynowe desery, koniecznie wypróbujcie tę wersję z malinami. Jest prosta w przygotowaniu, pięknie wygląda, smakuje jeszcze lepiej, a do tego w całym domu pachnie cytrynowo. Czego chcieć więcej podczas jesiennego popołudnia?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

FLONDRA W KUCHNI | WIELKI BOCHEN DLA CAŁEJ RODZINY!

FLONDRA W KUCHNI | DELIKATNY BOCHEN Z MAKIEM

PRZYJĘŁAM ZAPROSZENIE DO TVP!