CZY WIELKA BRYTANIA PODZIELI LOS FRANCJI?
Hejka! Mieszkam w UK od ponad dwunastu lat i przez ten czas miałam okazję obserwować, jak zmienia się ten kraj. Nie tylko pod względem gospodarczym, ale również społecznym. Ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad tym, w jakim kierunku zmierza Europa i czy wydarzenia, o których słyszymy w wiadomościach, mogą kiedyś wpłynąć również na naszą codzienność. Szczególnie niepokojące są doniesienia o zamieszkach i napięciach społecznych we Francji. Widok ulicznych starć, zniszczeń czy agresji budzi we mnie zwyczajny ludzki niepokój. Zaczynam zadawać sobie pytanie: czy podobne wydarzenia mogą przybrać większą skalę również w Wielkiej Brytanii?
Nie zamierzam siać paniki ani twierdzić, że taki scenariusz jest nieunikniony. Każde państwo ma swoją specyfikę, a przyczyny społecznych niepokojów bywają znacznie bardziej złożone, niż przedstawiają to krótkie nagrania krążące po Internecie. Jako Polka mieszkająca na emigracji patrzę jednak na te wydarzenia również z perspektywy zwykłego człowieka, który chce spokojnie żyć, pracować i czuć się bezpiecznie.
Uważam, że o problemach społecznych, bezpieczeństwie czy integracji należy rozmawiać otwarcie. Niepokoi mnie również narastająca polaryzacja społeczeństwa. Coraz częściej zamiast rzeczowej dyskusji obserwujemy wzajemne oskarżenia i emocjonalne przepychanki.
A Wy jak to widzicie? Czy mieszkając w Wielkiej Brytanii, czujecie się dziś równie bezpiecznie jak kilka czy kilkanaście lat temu? A może uważacie, że medialne doniesienia tworzą bardziej niepokojący obraz rzeczywistości, niż wynika to z Waszych codziennych doświadczeń?


Komentarze
Prześlij komentarz