DLACZEGO AKURAT BIEGANIE?
Hejka!
Nigdy nie należałam do osób, które od dziecka marzyły o bieganiu. Wręcz przeciwnie. W szkole bieganie na dłuższe dystanse wydawało mi się potwornie nudne. Człowiek biegł, biegł i… dalej biegł. Gdzie w tym przyjemność? Zdecydowanie bardziej przemawiały do mnie inne formy aktywności, a gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że kiedyś sama z własnej woli będę zakładać buty, wychodzić z domu i przebiegać kilka kilometrów, prawdopodobnie popatrzyłabym na niego z lekkim niedowierzaniem.
A jednak życie czasami bardzo ciekawie weryfikuje nasze przekonania.
Moja prawdziwa przygoda z bieganiem zaczęła się w 2017 roku, dokładnie pierwszego dnia wiosny. Nie było za tym żadnego wielkiego planu. Nie przygotowywałam się do zawodów, nie analizowałam tempa i nie myślałam o wynikach. Zaczęłam biegać rekreacyjnie – po prostu dla siebie. I ku mojemu zaskoczeniu zaczęło sprawiać mi to naprawdę dużo frajdy.
Początkowo nie patrzyłam na bieganie jak na sport, w którym chcę cokolwiek osiągnąć. Była to po prostu kolejna forma ruchu. Z czasem zaczęłam jednak zauważać pierwsze efekty. Zupełnie niepozornie schudłam, ciało zaczęło się zmieniać, a ja sama czułam się coraz lepiej. To dodatkowo mnie zmotywowało. Zaczęłam wychodzić biegać częściej, ale z perspektywy czasu widzę, że największą wartością wcale nie była dla mnie liczba spalonych kalorii. Oczywiście fajnie jest wiedzieć, że robimy coś dobrego dla swojej kondycji i sylwetki, ale bieganie zaczęło dawać mi coś, czego wcześniej się nie spodziewałam.
Spokój w głowie. Dzisiaj powiedziałabym nawet, że bieganie jest dla mnie pewnego rodzaju aktywną medytacją. Kiedy wychodzę na swoje 5 kilometrów, przez chwilę jestem tylko ja, droga, oddech i kolejne kroki. Mam wrażenie, że wtedy naprawdę mogę „przewietrzyć” mózg. Nieraz wychodziłam z domu z głową pełną różnych myśli, a wracałam z zupełnie nowym pomysłem. Czasami dotyczącym pracy, czasami filmu, który chciałabym nagrać, a czasami po prostu mojego życia. Nie zawsze nawet próbuję podczas biegania coś wymyślić. Pomysły pojawiają się same i właśnie dlatego tak bardzo polubiłam tę formę aktywności.
Po latach biegania rekreacyjnego przyszedł moment, kiedy postanowiłam zrobić coś, czego wcześniej jeszcze nie próbowałam – zapisać się na zorganizowany bieg na 5 kilometrów. Traktowałam to przede wszystkim jako przygodę. Nie wiedziałam jeszcze, czy atmosfera zawodów w ogóle mi się spodoba. Byłam natomiast niesamowicie podekscytowana. Im bliżej było dnia biegu, tym bardziej nie mogłam się doczekać.
Niby przecież nadal chodziło tylko o przebiegnięcie pięciu kilometrów. Dystansu, który znałam i który pokonywałam wcześniej sama. A jednak świadomość, że tym razem stanę na starcie razem z innymi ludźmi, że będzie oficjalna trasa, emocje i meta, sprawiała, że wszystko wydawało się zupełnie inne. Ta atmosfera przed startem... Ludzie rozgrzewający się dookoła. To charakterystyczne napięcie chwilę przed rozpoczęciem. Potem start i moment, kiedy wszyscy ruszają. Obecność innych biegaczy sprawia, że człowiek automatycznie czuje w sobie trochę więcej energii.
Bieganie daje znacznie więcej niż spalone kalorie
Przez długi czas aktywność fizyczną kojarzyłam przede wszystkim z sylwetką. Tymczasem regularne bieganie może przynosić korzyści znacznie wykraczające poza wygląd. Oczywiście każdy organizm jest inny, ale jest kilka powodów, dla których warto znaleźć formę ruchu, którą rzeczywiście lubimy.
1. Poprawia kondycję i wydolność.
Regularny wysiłek aerobowy wzmacnia układ sercowo-naczyniowy. Z czasem organizm lepiej radzi sobie z wysiłkiem, a dystans, który początkowo wydawał się wymagający, może stać się znacznie łatwiejszy. I właśnie obserwowanie własnego progresu potrafi dawać ogromną satysfakcję.
2. Pomaga dbać o serce.
Bieganie jest formą aktywności aerobowej, a regularny ruch tego typu jest jednym z elementów zdrowego stylu życia i może wspierać zdrowie układu krążenia. Nie trzeba przy tym od razu przygotowywać się do maratonu. Liczy się regularność i aktywność dostosowana do własnych możliwości.
3. Pomaga rozładować napięcie.
To jedna z zalet, które sama odczuwam najmocniej. Po całym dniu spędzonym przed telefonem czy komputerem czasami najlepszą rzeczą jest po prostu wyjście z domu. Podczas biegania skupiam się na ruchu, oddechu i otoczeniu. Dla mnie jest to chwila odcięcia od nadmiaru bodźców. Wracam zmęczona fizycznie, ale jednocześnie często dużo spokojniejsza psychicznie.
4. Może poprawiać jakość snu.
Regularna aktywność fizyczna może również pozytywnie wpływać na sen. Oczywiście znaczenie ma pora treningu, intensywność oraz indywidualna reakcja organizmu, ale odpowiednia dawka ruchu w ciągu dnia często pomaga organizmowi wejść w naturalny rytm odpoczynku.
5. Buduje poczucie sprawczości.
To dla mnie wyjątkowo ciekawy aspekt biegania, o którym mówi się chyba trochę za rzadko. Bieganie pokazuje, że małe działania wykonywane regularnie naprawdę mogą prowadzić do efektów. Najpierw przebiegasz kilometr. Potem trzy. W końcu pięć. Później zaczynasz patrzeć na czas i okazuje się, że trasę, którą kiedyś pokonywałaś w określonym tempie, dzisiaj jesteś w stanie przebiec szybciej. Nikt nie zrobił tego za Ciebie.
Komentarze
Prześlij komentarz